TheFlow
BlackBerry: 8800
Dołączył: 31 Sie 2008 Posty: 3
Wysłany: 2008-08-31, 22:26 "Zalany" mikrofon...
Witam, pech chciał, że mój Blackberry wylądował w wiadrze wody... po wysuszeniu go wszystko działa jak należy, poza jedną rzeczą - mikrofonem... Strasznie słabo słychać mnie kiedy do kogoś dzwonię, o ile wogóle słychać. Czy można z tym coś zrobić, dosuszyć, wymienić ?? Pomóżcie
Najprawdopodobniej korozja dopadla styki od mikrofont. Nalezy rozebrac bb i dokladnie wychyscic czyms na spirytusie(styki wyczyscic znaczy) i zdrapac slady korozji ze stykow jesli to konieczne.
TheFlow
BlackBerry: 8800
Dołączył: 31 Sie 2008 Posty: 3
Wysłany: 2008-08-31, 23:41
Rozebrałem ją na tyle, że mikrofon mam na wierzchu, tzn widzę go. Pierwszy raz otwierałem BB, wygląda jak normalny mikrofon z tel komórkowego wsadzony w "obudowę" która jest wlutowana w płytkę. Cała płytka jest przyklejona do obudowy. Co zatem mam czyścić??:>
I nie dasz rady wyjac mikrofonu z tej obudowy? W sumie nie widzialem 8800 od srodka... Przyjalem to za norme, ze mikrofon jest na stykach, a nie lutowany. Jesli nie da sie wyjac to wez suszarke do wlosow i wysusz dokladnie i wnikliwie mikrofon(jak nic nie da to trzeba wymienic niestety). A wyczysc profilaktycznie cala reszte stykow jesli masz juz otwarte bb.
No to chyba logiczne ze bez aku.. Chociaz i z aku nie powinno nic sie stac. Raz lutowalem bb kumpla z aku i kablem podlaczonym do kompa i tylko winda sie zawiesila..
To nie od obecnosci aku sie stalo Jazuxie, po prostu zalales przycisk znajdujacy sie pod kulka. Zapewne jak spiryt wyparowal to wszystko wrocilo do normy.
Nie bede sie spieral. Faktem jest ze lepiej czyscic elektronike przy odlaczonym zasilaniu chociazby ze wzgledu na mozliwosc zwarcia lub jonizowania sie zlota pokrywajacego styki.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum