Wysłany: 2008-06-09, 14:54 Vedia SRS-200 | Vedia SRS-200N Test
Vedia SRS-200N
Jak zapewne wiecie niedawno kupiłem właśnie ten zestaw douszny i chciałbym się z Wami podzielić moimi niemałymi wrażeniami.
Dane techniczne:
Typ: Dynamiczne
Pasmo przenoszenia: 8 ~ 28KHz (!!!!)
Moc wejściowa (max): 50 mW
Czułość: 115 dB/mw
Membrana: 15 mm średnicy
neodymium magnet
Oporność: 16 Ohm
Wstęp:
Słuchawki te zakupiłem w poniedziałek na serwisie aukcyjnym Allegro.pl za 70zł + przesyłka. Paczuszka dotarła do mnie w środę i po szkole już mogłem cieszyć się sprzętem. Polowałem na nie już od dłuższego czasu, ale dopiero teraz udało mi się na nie zdobyć kasę i je zamówić.
Zestaw:
W zestawie oprócz pudła i kilku papierków dostałem oryginalny pokrowiec z logiem SRS, do którego bez problemów wchodzą słuchawki razem z przedłużką. Przedłużka, to kolejny element zestawu. Same słuchawki mają krótki kabelek, ponieważ projektowane są z myślą o małych odtwarzaczach MP3, więc do BB koniecznie jej potrzebujemy. Wbrew moim obawom nie pogarsza ona wcale jakości dźwięku. Na koniec oczywiście są same słuchawki, które posiadają specjalną smyczkę na szyję (Tylko wersja N), dzięki czemu nie zostaną zgniecione przez nasze buty. Przed dodatkowym uszkodzeniem kabla chronią koraliki, które automatycznie opadają i trzymają słuchawki do smyczki (widać je na zdjęciu).
Test:
Kiedy zacząłem testy nie czułem super różnicy, jako pierwszy poszedł kawałek VavaTo zespołu Vavamuffin i nie słyszałem jakiś drastycznych efektów. Wraz z czasem moja radość rosła. Oryginalne kawałki Boba Marley’a brzmią bardzo ciekawie, przez co już nie musimy skupiać się na ich miernej jakości. Moc basu poczułem na początku kawałka Reggae Lion zespołu Panama Riddim Section. Zaczyna się on od perkusji i zaniemówiłem, kiedy usłyszałem stopę. Był to spirytusowo czysty dźwięk, aż czułem jak ta membrana faluje! Ostatnio coś takiego słyszałem w… iPodzie! Ale o basach to jeszcze nie koniec. Zazwyczaj szerokie pasmo przenoszenia powoduje, że basy są praktycznie wszędzie. Są też tłem reszty dźwięków, daje to efekt takiego głośnika od wieży. Dźwięk 3D jest naprawdę niezły. Czasami muszę się odwrócić, bo wydaje mi się, że idzie za mną kilka sampli :).
Zakończenie:
Te słuchawki polecam wszystkim, którzy nie mają kasy na oryginalne douszniki Creative’a, czy (tak jak ja) nie lubią modeli z silikonowym „wkładaczem”. Ten model Vedii oferuje nam jakość dźwięku obydwu, a kosztuje jak zwykłe słuchaweczki „Soniacza”. Nie chcę oficjalnie wystawiać oceny, bo nie miałem okazji testować wielu słuchawek. Ale gdyby ktoś mi kazał, to powiedziałbym 99%! Tego jednego % nie ma, bo przedłużka ma wtyczkę „I”, co znaczy, że trzymając telefon w kieszeni może nam się niestety przerwać drut. Dzięki tym słuchawkom odkrywamy każdy znany nam dobrze utwór na nowo.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum